Narwiański Park Narodowy od lat boryka się z … dostępnością. Rozreklamowana kładka przez bagna (od Śliwna do Waniewa) z ruchomymi pontonami jest częściej zamknięta niż otwarta. (Poczytasz o tym TUTAJ) Oczywiście najlepiej jest zwiedzać te okolice kajakiem lub polecieć balonem. Jeżeli jednak te opcje nie wchodzą w grę, a w dodatku traficie na tabliczkę „kładka nieczynna”, to proponuję Wam wyprawę alternatywną.
- Omawiany obszar województwa podlaskiego to dawne pogranicze mazowiecko-ruskie, historia przeplata się tu z niezwykłą i wciąż stosunkowo dziką przyrodą. Warto tu spędzić weekend lub kilka dni.
- Celem naszej wycieczki jest poszukiwanie śladów osadnictwa ruskiego (Rusini to nie Rosjanie! Rusini to osadnicy którzy przybyli na te tereny z Wielkiego Księstwa Litewskiego, byli prawosławni)
- Wycieczkę zaczynamy w Kożanach a kończymy w Topilcu: po drodze odwiedzimy Zawyki, Suraż, Łapy Osse. Trasę można odbyć pieszo (46,5 km), rowerem (52 km) lub samochodem (51 km).
Narwiański Park Narodowy i okolice. Tekst powstał we współpracy z Fundacją Oikonomos.
nbsp;
Narew Amazonką Europy
Narwiański Park Narodowy jest przez badaczy stawiany na równi z najcenniejszymi obszarami przyrodniczymi naszego kraju takimi jak Tatry czy Puszcza Białowieska. Podobnie ukształtowanego terenu rzecznego próżno szukać nie tylko w Polsce ale i w Europie. To ostatni, zachowany w niemal naturalnym stanie fragment bagiennej doliny rzecznej a wraz z nią zachodzących tam naturalnych procesów. Przez wieki Narew na całej swojej długości wyglądała podobnie. Stanowiła naturalną barierę, granicę i osłonę. Dawała schronienie mieszkańcom oraz setkom gatunków zwierząt. Dla intruzów stanowiła śmiertelne niebezpieczeństwo. Na bagnach tej rzeki król Zygmunt August wzniósł swoją strategiczną twierdzę – zamek w Tykocinie.

W latach 70. XX wieku postanowiono jednak osuszyć grzęzawiska aby stworzyć w ich miejsce pastwiska i pola uprawne. Przez dwadzieścia lat meliorowania doprowadzono do nieodwracalnych szkód w ekosystemie. Prostowano koryto rzeki, odcinano starorzecza i przekopywana kanały odwadniające – w efekcie poziom wód gruntowych spadł o 1,5 metra. Zaczęły wysychać studnie, teren był przesuszony, płonęły torfowiska. Zdegradowano przyrodę, zniszczono naturalne ostoje ptactwa a ziemi ornej nie przybywało… Melioracji zaprzestano z początkiem lat 90.XX wieku – tak pod wpływem protestów przyrodników jak i historycznych zmian zachodzących w kraju. Społecznicy, mieszkańcy i przyrodnicy przystąpili do ratowania starorzeczy. W 1996 roku powstał Narwiański Park Narodowy z siedzibą w Kurowie. Obejmuje teren od Rzędzian do Suraża. Narwiański Park Narodowy to prawdziwy raj dla miłośników ptaków – stwierdzono tu 203 gatunki w tym 28 zagrożonych w skali światowej lub europejskiej. 154 gatunki składają tutaj swoje jaja. Do najbardziej zagrożonych, wpisanych do Polskiej Czerwonej Księgi Zwierząt a żyjących nad Narwią należą m.in. batalion, błotniak łąkowy, bocian czarny, orlik krzykliwy, wodniczka czy sowa błotna.
W poszukiwaniu śladów osadnictwa ruskiego. Narwiański Park Narodowy i okolice
Przystanek 1. Kożany
Wieś Kożany istniała już w XV wieku, związana była z Surażem a zamieszkiwała ją ludność ruska. Najstarsze dokumenty świadczące o istnieniu w tym miejscu cerkwi pochodzą z 1621 roku wynika z nich jednak, że cerkiew pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny funkcjonuje tu już od dłuższego czasu. W kożańskiej cerkwi przedmiotem szczególnego kultu była Ikona Matki Bożej Miłosierdzie (Umilenije) przy której już w XVIII wieku odnotowano liczne wota świadczące o doznanych od Matki Bożej łaskach.
Losy ikony z Kożan są niezwykłe. W 1835 roku parafia utraciła samodzielność́ zaś prawosławni mieszkańcy odtąd należeli do sąsiednich parafii w Rybołach i Surażu. W latach 70. XIX w. cerkiew została rozebrana i przewieziona na cmentarz w Rybołach. Do Ryboł trafiły także dwie ikony patronalne: św. Jerzego i Matki Bożej oraz dzwony. Po wielu latach udało się wybudować́ w Kożanach nową świątynię̨ (1883-86) pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. Udało się także odzyskać szczególnie cenną ikonę Matki Bożej Kożańskiej oraz dzwony. W czasie Bieżeństwa ikona z Kożan pomimo znacznych rozmiarów i wagi wędrowała z parafianami w głąb Rosji. Rodzina Oleksiuków transportowała ją w specjalnej skrzyni: najpierw furmanką, później pociągiem aż do Guberni Saratowskiej. Udało się wrócić z tułaczki wraz ikoną, która do dziś jest adorowana przez wiernych w Kożanach. W niewielkim oddaleniu od cerkwi nad źródełkiem stoi malutka, błękitna kapliczka św. Jerzego.

Kaplica Kazańskiej Ikony Matki Bożej w Zajączkach
Dwa kilometry od cerkwi w Kożanach w uroczysku „Święte Miejsce” znajdziemy jeszcze jedną kaplicę. Jeden z mieszkańców Kożan opowiada jej historię: „Dawno temu dwaj chłopcy pasali bydło w tym miejscu i zauważyli na drzewie obraz Matki Bożej. Jeden z nich ukląkł i zaczął się̨ modlić́, a drugi zaczął się̨ śmiać́ i skakać́. Wkrótce ten drugi został kaleką, pierwszy natomiast ustawił w tym miejscu ogrodzenie i budkę̨ z wikliny, umieszczając w ogrodzeniu objawiony obraz Matki Bożej. Po upływie nieokreślonego bliżej czasu zamiast wiklinowej budki zbudowana została niewiadomo przez kogo mała drewniana kapliczka, która stała z tymże obrazem przez długie lata. Już̇ za moich czasów, jak pamiętam, mieszkaniec naszej wsi Pańki Teodozy Zdanudczyk, żołnierz w stanie spoczynku, parafianin kożańskiej cerkwi, za zezwoleniem władzy duchownej zbudował na Świętym Miejscu istniejącą obecnie kaplicę”.

Przystanek 2. Zawyki
Początki istnienia wsi związane są z osadnictwem ruskim. Z inwentarza pomiarowego z 1562 roku dowiadujemy się, że mieszkańcy należeli do prawosławnej parafii apostołów Piotra i Pawła w Surażu, wielu z nich nosiło ruskie imiona: Chwiedor, Waśko, Maxim, Iwan Makar itp. Nie ma pewności, kiedy powstała pierwsza świątynia w Zawykach – wiadomo, że była to cerkiew prawosławna. W cerkwi pierwotnie znajdowała się Boruńska Ikona Matki Bożej pisana na płótnie. Legenda mówi, że z Borun do Zawyk przynieśli ją Szwedzi. W miejscu, gdzie ją porzucili stoi do dziś mała kapliczka. Ikona wywieziona w głąb Rosji podczas bieżeństwa nie wróciła na Podlasie. Nie mamy dokładnych informacji w którym momencie cerkiew w Zawykach stała się cerkwią unicką. Po 1839, czyli po kasacji Unii Brzeskiej ponownie stała się prawosławna a po odzyskaniu niepodległości przez Polskę – katolicka. Dziś gustownie wyremontowana przyciąga wzrok. Ostatnie ślady prawosławia zniknęły wraz z ekshumacją i przeniesieniem grobu pochowanego w Zawykach prawosławnego duchownego z Suraża. Grób księdza Konstantego Prokopowicza, powieszonego przez mieszkańców Suraża w czasie Powstania Styczniowego oraz grób jego żony i dziecka zostały ekshumowane w latach 80. XX wieku. Ciała spoczęły na cmentarzu parafii Wszystkich Świętych w Białymstoku.

Narwiański Park Narodowy. Przystanek 3. Suraż
Przepięknie położone, jedno z najstarszych w regionie a także… jedno z najmniejszych polskich miast: Suraż. Senna atmosfera Suraża nie pozwala nawet przypuszczać, że było to onegdaj jedno z najważniejszych miast pogranicza mazowiecko-ruskiego. Gród książąt ruskich z fosą i wałami istniał w tym miejscu już w XI wieku. Jaćwingowie, Litwini a nawet Krzyżacy regularnie zdobywali i palili osadę. Prawa miejskie otrzymuje Suraż już w 1445 roku. Względny spokój zapanował na tych terenach po zawarciu unii pomiędzy Korony z Litwą. Wówczas to w Surażu żyją obok siebie katolicy, prawosławni, później unici, Żydzi a nawet Arianie. Do dziś w przestrzeni miasteczka funkcjonuje podział na prawobrzeżną część „ruską” i lewobrzeżną „lacką”. Złoty okres w historii miasta przypadł na wiek XVI. Niestety kolejne stulecie przyniosło nieodwracalne zniszczenia. W trakcie najazdu szwedzkiego zburzono zamek z przełomu XV/XVI wieku, Suraż stał się miasteczkiem peryferyjnym. Ten los przypieczętowała decyzja, aby przez miasto nie przeszła kolej (jak mówiono na prośbę mieszkańców). Szczególnie bolesnym momentem w dziejach Suraża jest rok 1863, kiedy to na fali wydarzeń Powstania Styczniowego proboszcz parafii prawosławnej został bestialsko zamordowany przez mieszkańców miasteczka i okolicznych wsi. W 1869 roku Suraż utracił prawa miejskie. Największa jednak katastrofa w dziejach osady to rok 1915. W trakcie ofensywy Niemcy niemal doszczętnie zniszczyli zabudowę: spłonęły mosty, ostatnia cerkiew prawosławna i synagoga.
Nieistniejące cerkwie suraskie.
W okolicach Suraża obok osadników mazowieckich żyli prawosławni osadnicy ruscy. Przed 1560 rokiem w Surażu istniały 3 cerkwie: Świętych Piotra i Pawła (do 1839 unicka), Św. Jana oraz najstarsza ufundowana najpewniej w XV wieku: Przemienienia Pańskiego (rozebrana w 1792). W 1867 roku w Surażu wybudowano nową, murowaną cerkiew, która została zniszczona w 1915 roku. Aktualnie w Surażu nie ma parafii prawosławnej a pamiątką z czasów, gdy funkcjonowała są jedynie stare cmentarze.
Co należy zobaczyć w Surażu?
- Grodzisko „Góra Królowej Bony” gdzie od XII do XVII wieku wznosiły się obronne grody. Piękne widoki!
- Zachowany układ urbanistyczny miasta z XV wieku
- Kościół neobarokowy pw. Bożego Ciała z 1873 roku
- Prywatne Muzeum Archeologiczne p. Litwińczuków. Ogromne zbiory!
- Cmentarz żydowski, powstały po 1865


Przystanek 4. Łapy
Około połowy XV wieku niedaleko Suraża osiadł mazowiecki ród Łapów herbu Lubicz. Ich pierwotną osadą była wieś Daniłowo. Nie posiadali własnej parafii: modlili się w kościołach w Surażu, Płonce lub Uhowie. Szlachta zagrodowa z okolic Łap słynęła ze swoich dużych rodzin. Wielu Łapów szczyciło się nawet siedmioma synami. W wyniku kolejnych podziałów rodzinnych powstawały więc nowe przysiółki – zaścianki – wszystkie nazywano Łapami a drugi człon nazwy pochodził od przydomków założycieli nowej gałęzi rodu. W sumie jeszcze w okresie staropolskim powstało tu aż 12 miejscowości. W wieku XVII Łapowie zaczęli używać nazwiska Łapiński. Dziś szacuje się, że w całej Polsce mieszka około 8,5 tysiąca Łapińskich. Mieszkańcy łapskich zaścianków spokojnie gospodarowali na swoich polach aż do roku 1862, kiedy to ukończono budowę kolei warszawsko-petersburskiej. Reprezentacyjna magistrala przeszła przez Łapy, gdzie powstała ogromna stacja, węzeł kolejowy oraz duże zakłady naprawcze. Rozpoczął się nowy etap w historii tych okolic…
Więcej o budowie kolei która przeszła przez Łapy, Białystok i wiele innych miejscowości pisałam w obszernym artykule TUTAJ. Zapraszam do zapoznania się z tekstem.
Do pracy przy budowie kolei napłynęli robotnicy z Rosji i okolic Białegostoku. Od 1890 roku funkcjonowała w miasteczku dwuklasowa szkoła kolejowo-drogowa. Ludność́ prawosławna, która zamieszkała w Łapach należała do parafii w Surażu. W 1898 r. Prawosławny Chełmsko-Warszawski Duchowny Konsystorz powołał w Łapach parafię, pozostającą̨ w gestii ordynariatu kolejowego warszawsko-petersburskiej magistrali kolejowej. Początkowo cerkiew św. Mikołaja mieściła się̨ w pomieszczeniach szkolnych. Budowa oddzielnej świątyni rozpoczęła się w 1903 roku. W 1906 r konsekrowano w Łapach okazałą, murowaną cerkiew pw. Św. Mikołaja Cudotwórcy. W 1915 roku większość́ wyznawców prawosławia opuściła miejsca pracy, ewakuując się̨ w głąb Rosji. W odrodzonej Polsce w cerkwi w Łapach modliły się 83 osoby. W 1920 r. cerkiew została rozebrana przez Komitet Budowy Kościoła. Z rozebranej cegły został w Łapach zbudowany kościół.

Przystanek 5. Łapy Osse
Sama osada to piękny przykład budownictwa wielorodzinnego z okresu międzywojnia. Osiedle złożone z 27 murowanych domów posadowionych wzdłuż torów wybudowano w latach 1921-26. Domy zasiedlili wykwalifikowani pracownicy kolejowi, którzy przybyli tu z okolic Wilna i Grodna. W każdym domu mieściło się 6 mieszkań – 4 na parterze i dwa na poddaszu. Szacuje się, że kolejową osadę Łapy Osse zamieszkiwało 700-800 osób. W Łapach Osse można zajrzeć na cmentarz prawosławny. Szczątkowo ale jednak zachował się do naszych czasów a powstał w 1899 roku. Na jednej z parcel osiedla Osse znajduje się też cmentarz żydowski – nie zachowały się jednak żadne macewy.

Narwiański Park Narodowy. Przystanek 6. Topilec
Ta niewielka nadnarwiańska wieś pojawia się na kartach wielkiej historii w roku 1504. To właśnie wtedy król Aleksander Jagiellończyk nadaje Topilec, Baciuty i Piszczewo biskupowi smoleńskiemu Józefowi Sołtanowi za jego zasługi w wojnie moskiewskiej. Choć biskup zdążył wybudować swój dwór w Topilcu to już w 1506 przekazał całe nadanie na rzecz Monasteru Supraskiego. Stąd też tereny te podlegały aż do XIX wieku jurysdykcji archimandrytów supraskich a od Topilca do Supraśla prowadziła tzw. droga monasterska. Kiedy w 1611 roku monaster supraski przyjął postanowienia Unii Brzeskiej proces zmiany obrządku na unicki objął wszystkie wsie przynależne mnichom.
Monaster Zwiastowania w Supraślu opisałam bardzo szczegółowo. To wpsaniałe miejsce musice zwiedzić podczas pobytu na Podlasiu. Zajrzyjcie do mojego tekstu TUTAJ.
Parafia i pierwsza drewniana cerkiew w Topilcu powstały w połowie XVI wieku. Najstarsza cerkiew dotrwała aż do początku lat 60. XIX wieku. W latach 1870 – 72 wybudowano dzisiejszą, murowaną cerkiew pw. Mikołaja Cudotwórcy. Tragiczne w skutkach okazały się czasy bieżeństwa 1915. Proboszcz wraz z zaufanym parafianinem przed wyjazdem w głąb Rosji ukryli dzwony oraz najcenniejsze wyposażenie cerkiewne – żaden z nich z Rosji nie wrócił a skrytki nie odnaleziono do dzisiaj. Wielowiekowa tradycja wsi Topilec uległa poważnemu zachwianiu w latach powojennych. Naciskom oraz zastraszaniu zbrojnego podziemia ulega wielu prawosławnych mieszkańców gminy Choroszcz. Część z nich wyjeżdża do ZSRR, cześć zmienia wiarę na katolicką. W jednym z artykułów w Przeglądzie Prawosławnym podano następującą statystykę dotyczącą parafii w Topilcu: „W 1943 o. Józef Kowszyk zanotował: „do spowiedzi w Wielkim Poście przyszło 1077 osób, nie licząc dzieci do lat siedmiu”. W 2007 parafia w Topilcu liczyła około 100 wiernych.”
- Oprócz zabytkowej cerkwi parafialnej warto zobaczyć jedną z najstarszych w tym regionie kapliczek. Kaplica pod wezwanie św. Barbary jest datowana na koniec XVIII wieku. Niepozorny budyneczek kryje wspaniałe wnętrze!
- Cerkiew w Topilcu może sie pochwalić wspaniałymi, wiekowymi ikonami. to tutaj kilka lat temu odkryto fragmenty ikonostasu z Monasteru w Supraślu.
- Koniecznie zadzwońcie do proboszcza parafii prawosławnej w Topilcu – ks. Jóźwik pięknie opowiada o Topilcu i ikonach, pokaże Wam wnętrze cerkwi i kaplicy. Warto!






























Zostaw komentarz