Tekst ten powstaje latem 2025 roku gdy od dłuższego już czasu Planty w Białymstoku przechodzą spektakularną rewitalizację. Jest to o tyle dramatyczny moment, że wielu mieszkańców miasta odciętych od swojego ulubionego obszaru rekreacji, widzi wycinki niemal stuletnich nasadzeń i likwidację fontann. Jednak jak zapewniają włodarze tak być musi i znowu będzie pięknie. Na pocieszenie dostaliśmy różankę, ulepszony plac zabaw oraz nową nawierzchnię jednej z najpopularniejszych alei. Wycinkę żywotników z lat 30.ch XX wieku poprzedziła gorąca medialna dyskusja. Niestety usunięcie żywotników w innym miejscu i nasadzenie nowych okazało się klapą – rośliny nie przyjęły się. Wszyscy jesteśmy pełni obaw jakie będą te nowe fontanny i czy nasze Planty będą nadal nasze? Osobiście jestem spokojna ale nieznośny czas oczekiwania na otwarcie postanowiłam nam wszystkim umilić galerią (w prywatnych zbiorach mam ponad 500 zdjęć z Plant!) oraz podsumowaniem dziejów ukochanego parku białostoczan. Tu od niemal stu lat chodzimy na randki, spacery, biegamy, wagarujemy oraz wyprowadzamy swoje dzieci i psy 😉
Planty w Białymstoku – gdzie są dokładnie?
Wbrew pozorom Planty to nie jest najstarszy park miejski. W latach 80. XIX wieku białostoczanie korzystali z atrakcji Lasu Zwierzynieckiego, gdzie woził ich nawet tramwaj konny. W latach 90. XIX wieku, na terenie osuszonego stawu, powstał Ogród Miejski im. Księcia Józefa Poniatowskiego (park wokół Teatru A. Węgierki). Dopiero w latach 30. XX wieku oba te parki – Stary i Zwierzyniecki spięły ze sobą Planty o powierzchni 15 hektarów. Jednak cofnijmy się jeszcze dalej. Co było na tym terenie w czasach Branickich, w XVIII wieku?
Park ma nieregularny kształt i czasem słychać sprzeczki czy ta konkretna aleja to są Planty czy nie? Uściślijmy więc, jaki obszar obejmują Planty: 
- Różankę z rzeźbą Praczek (przy Mickiewicza). W XVIII wieku znajdowały się tu rozległe sady należące do Pałacu Branickich.
- Aleję Zakochanych z fontannami – od ul. Mickiewicza do Akademickiej i dalej do Ronda Katyńskiego, na jej końcu znajdziecie pomnik Danuty Siedzikówny „Inki”. W XVIII wieku znajdował się tutaj zwierzyniec danieli.
- Bulwary Z. Kościałkowskiego wzdłuż ul. Akademickiej z pomnikiem zaginionego prezydenta miasta – Seweryna Nowakowskiego. To także dawny zwierzyniec danieli.
- Bulwar od Akademickiej wzdłuż Legionowej do rzeźby Psa Kawelina – ten obszar za czasów Branickich był częścią pałacowego ogrodu dolnego.
Koniecznie zajrzyjcie do naszego wpisu o ogrodach pałacowych w Białymstoku – TUTAJ

Jak powstawały białostockie Planty?
Zwierzyniec danieli, który istniał 76 lat został zlikwidowany przez władze pruskie w 1808 roku. Wkrótce car Mikołaj I umieścił w białostockim pałacu szkołę zwaną Instytutem Panien Szlacheckich (1836-1915). W tym czasie obszary wokół pałacu swobodnie zarastały i dziczały. Dopiero w wolnej Polsce rozpoczęto, w duchu modernizmu, budowę gmachów i „dworków” przy ul. Mickiewicza i Świętojańskiej. Równolegle powstawały też Planty zaprojektowane przez Stanisława Grallę.
W latach 1930-38 w ich centrum stworzono duży basen z fontanną oraz rozległe, prostokątne trawniki i kwietniki obsadzone szpalerami żywotników. Tarasy łączyły ze sobą schody. Różanka z prostokątnym basenem w centrum także została rozplanowana jako cztery kwatery na kilku poziomach. Zachowując część drzew z czasów Branickich (wiązy, lipy i jesiony) poprowadzono między nimi bulwary i aleje czyli żwirowe drogi spacerowe. Nasadzono też mnóstwo nowych roślin: oprócz żywotników były to klony, świerki, cisy, wiśnie, czereśnie oraz takie nowinki jak platan czy azalia pontyjska.
Po II wojnie światowej zmienił się nieco układ tarasów m.in po to aby dobrze wyeksponować 12-o metrowy pomnik wdzięczności Armii Radzieckiej. Został on odsłonięty w 1951 roku a zniknął z przestrzeni parku już w sierpniu 1990 roku.
W latach 70. XX wieku stare fontanny zostały „podrasowane” – dzięki nowym mechanizmom można było regulować wysokość ich tryskania. Służyły kilku pokoleniom białostoczan przez lata przyciągając tłumy na wieczorne pokazy z kolorowymi światełkami a swego czasu i dźwiękami.
Spójrz na czarno-białą galerię powyżej, dokładnie te same miejsce widzisz poniżej:
Planty w Białymstoku. Idzie nowe…
Rewitalizacja Plant rozpoczęła się w lutym 2024 roku. Zakończyć się powinna w lutym 2026, całkowity koszt to 32 miliony 132 tysiące złotych. Już dziś widzimy w miejsce starych asfaltów estetyczną nawierzchnię z kostki oraz nowe stylizowane lampy i ławki. Włodarze miasta podają:
Podczas rewaloryzacji Parku Planty planowane jest odtworzenie układu alejek parkowych i wymiana ich nawierzchni na granitową oraz typu HanseGrande (aleja główna od ul. Akademickiej do ul. Mickiewicza, Bulwary Kościałkowskiego oraz alejki boczne), odtworzenie różanki wraz z montażem systemu nawodnienia, wykonanie kwietników dywanowych, rekultywacja trawników, wymiana roślin, odtworzenie wyglądu latarni parkowych, wykonanie niezbędnej infrastruktury technicznej parku, tj. kanalizacji deszczowej, sanitarnej, wodociągowej oraz instalacji energetycznej. (strona Miasta Białystok)
Nowa Różanka
W maju 2025 roku oddano do użytku nowy ogród różany. Kosztował 4 miliony złotych. Posadzono w nim 2970 róż: 17 gatunków róż rabatowych oraz 8 gatunków róż pnących. Znalazło się miejsce na 40 nowych żywotników oraz kontrastowe byliny. Nie wszyscy są zadowoleni, jak to zwykle bywa. Jednak frekwencja i obleganie tego miejsca przez mieszkańców w każdym wieku nie pozostawia wątpliwości. Nowa Różanka bardzo się podoba. Róże są spektakularnie piękne, dorodne i wielokolorowe. Wreszcie dużo ławek i dobry widok na ukochane „Praczki” – sami oceńcie na zdjęciach w galerii poniżej. Dwa zdjęcia poniżej z lat 30-ch i 60-ch XX wieku.




Planty w Białymstoku – co jeszcze warte uwagi?
W czasie gdy piszę te słowa dzieciaki hasają na unowocześnionym placu zabaw z wielką zjeżdżalnią-sową.
Kończy się budowa suchej tężni (bardzo blisko placu zabaw).
Mam nadzieje, że na swoje miejsce wkrótce wróci Widzimiś Hetmanowa Branicka. O tych posążkach poczytacie TUTAJ.
Warto odnaleźć wspomniane przeze mnie rzeźby (Praczki, Kawelin, Zaginiony Prezydent, Inka)
Odszukajcie świetne, kamienne głowy, o których mamy TUTAJ oddzielny artykuł. Niedaleko nich przysiadły zakochane latarnie…
No i zróbcie to, co robią na Plantach wszyscy białostoczanie – zjedzcie watę, gofry a przede wszystkim lody!

































































Zostaw komentarz